Mój szósty wpis do dziennika refleksji
Dzisiejszy wpis będzie trochę inny niż poprzednie, ponieważ chciałabym opisać moje wrażenia z zajęć, podczas których odwiedziliśmy Kortosferę. Było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie i uważam, że takie miejsca mogą być świetnym wsparciem w edukacji przyrodniczo-społecznej dzieci. Kortosfera zrobiła na mnie ogromne wrażenie już od samego wejścia. Budynek miał wiele pięter, a każde z nich było poświęcone innej tematyce. Dzięki temu można było krok po kroku poznawać różne zagadnienia związane z przyrodą, człowiekiem i otaczającym nas światem. Na jednym z pięter znajdowała się część dotycząca życia na wsi. Mogłam zobaczyć, jak wygląda praca na gospodarstwie. Najciekawsze było to, że nie była to tylko wystawa do oglądania – można było wiele rzeczy samodzielnie wypróbować. Była nawet możliwość spróbowania dojenia krowy, co było bardzo zabawne, ale też uświadomiło mi, ile pracy wymaga takie zajęcie. Było również ubijanie masła, które pokazało mi, jak dawniej przygotowywano produk...