Mój szósty wpis do dziennika refleksji
Dzisiejszy wpis będzie trochę inny niż poprzednie, ponieważ chciałabym opisać moje wrażenia z zajęć, podczas których odwiedziliśmy Kortosferę. Było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie i uważam, że takie miejsca mogą być świetnym wsparciem w edukacji przyrodniczo-społecznej dzieci.
Kortosfera zrobiła na mnie ogromne wrażenie już od samego wejścia. Budynek miał wiele pięter, a każde z nich było poświęcone innej tematyce. Dzięki temu można było krok po kroku poznawać różne zagadnienia związane z przyrodą, człowiekiem i otaczającym nas światem. Na jednym z pięter znajdowała się część dotycząca życia na wsi. Mogłam zobaczyć, jak wygląda praca na gospodarstwie. Najciekawsze było to, że nie była to tylko wystawa do oglądania – można było wiele rzeczy samodzielnie wypróbować. Była nawet możliwość spróbowania dojenia krowy, co było bardzo zabawne, ale też uświadomiło mi, ile pracy wymaga takie zajęcie. Było również ubijanie masła, które pokazało mi, jak dawniej przygotowywano produkty spożywcze i jak dużo wysiłku trzeba było włożyć w codzienne obowiązki.
Kolejne piętro dotyczyło zdrowego odżywiania oraz budowy człowieka. Było tam wiele ciekawych informacji o tym, jak funkcjonuje nasze ciało i jak ważne jest dbanie o zdrowie poprzez odpowiednią dietę. Bardzo interesująca była także część związana ze zwierzętami. Mogłam posłuchać odgłosów zwierząt leśnych oraz dowiedzieć się wielu nowych rzeczy, które mogą być przydatne w pracy z dziećmi.
Najbardziej spodobało mi się jednak ostatnie piętro, na którym znajdował się pokój z motywem kosmosu. Było to wyjątkowe miejsce, były tam poduszki w kształcie planet gdzie można było usiąść i się zrelaksować.
Najważniejsze w Kortosferze było to, że większość rzeczy można było nie tylko oglądać, ale też doświadczać. Znajdowało się tam mnóstwo quizów, gier edukacyjnych i interaktywnych zadań, które angażowały uczestników i sprawiały, że nauka była przyjemna. Bardzo mi się to podobało, ponieważ uważam, że dzieci uczą się najlepiej poprzez zabawę i działanie.
Wyjście do Kortosfery było dla mnie bardzo inspirujące i chętnie odwiedziłabym to miejsce ponownie. Do wpisu dodam również kilka zdjęć, które udało mi się zrobić podczas zwiedzania.
Komentarze
Prześlij komentarz