Mój siódmy wpis do dziennika refleksji
Dzisiaj chciałabym napisać o tym, jak ważna w edukacji przyrodniczo-społecznej jest nauka poprzez doświadczenie. Pomaga to dzieciom zrozumieć świat przez zmysły przez co łatwiej zapamiętują.
Zauważyłam, że dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym są bardzo ciekawe świata. Chcą dotykać, sprawdzać, eksperymentować. Dlatego zwykłe opowiadanie o przyrodzie często nie jest wystarczające. Znacznie lepiej sprawdzają się proste doświadczenia, np. obserwowanie jak rośnie fasola, sprawdzanie co pływa a co tonie, badanie struktury liści lub ziemi. Takie działania rozwijają u dziecka logiczne myślenie oraz umiejętność wyciągania wniosków.
Jako przyszły nauczyciel chciałabym stosować metody oparte na praktyce. Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, aby dziecko nie bało się próbować i popełniać błędów. Nauczyciel powinien być przewodnikiem, który pokazuje kierunek, ale daje przestrzeń na samodzielne odkrywanie.
Dzięki temu dzieci uczą się nie tylko faktów, ale również cierpliwości, skupienia oraz współpracy. Praca w grupach przy wykonywaniu doświadczeń uczy komunikacji i dzielenia się zadaniami. Jest to bardzo wartościowe również pod względem społecznym.
Po tych zajęciach jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, że edukacja przyrodniczo-społeczna powinna być ciekawa, dynamiczna i oparta na działaniu. Chciałabym w przyszłości tworzyć takie lekcje, które będą dla dzieci przygodą, a nie obowiązkiem. Wtedy nauka stanie się dla nich naturalną częścią codzienności.
Komentarze
Prześlij komentarz